Menu Zamknij

PRACA TYMCZASOWA A LEASING I OUTSOURCIN PRACOWNICZY

Sytuacja ekonomiczna przedsiębiorców w dobie pandemii bywa nierzadko trudna. Sposobów na złagodzenie skutków ekonomicznych tego zjawiska poszukuje się w różnych sektorach działalności przedsiębiorstw. Jednym z nich jest sektor pracowniczy.

Przedsiębiorcom coraz bardziej znane są takie modele współpracy jak leasing pracowniczy, outsourcing pracowniczy czy też zatrudnienie w ramach pracy tymczasowej.

Praktyka zatrudniania pracowników w powyższych formach może być elementem strategii
i sposobem na oszczędności.

 „Wynajmowanie” pracowników innym pracodawcom – (zjawisko tzw. leasingu pracowniczego) na gruncie ustawy Kodeks pracy, znajduje oparcie w art. 174¹ k.p. Umożliwia on pracodawcy, za pisemną zgodą pracownika, udzielenie mu bezpłatnego urlopu w celu wykonywania pracy u innego pracodawcy przez okres ustalony w porozumieniu zawartym pomiędzy pracodawcami. Podstawą leasingu pracowniczego są zatem trzy czynności prawne: porozumienie między pracodawcami: przekazującym (A) i przyjmującym (B), porozumienie pracodawcy A z „wypożyczanym” pracownikiem oraz umowa o pracę między pracownikiem, a pracodawcą B.

Z kolei tzw. outsourcing pracowniczy nie jest prawnie uregulowany. Istotny w tej kwestii jest wyrok Sądu Najwyższego z dnia 27 stycznia 2016 r. (sygn. I PK 21/15), który definiuje outsourcing pracowniczy jako przedsięwzięcie polegające na wydzieleniu ze struktury organizacyjnej przedsiębiorstwa macierzystego realizowanych przez nie funkcji i przekazanie ich do realizacji innym podmiotom gospodarczym. Zatem outsourcing pracowniczy polega na zleceniu podmiotowi zewnętrznemu (outsourcer), na podstawie umowy cywilnoprawnej, realizacji określonych zadań za pomocą własnego personelu.

Pracę tymczasową natomiast reguluje ustawa o zatrudnianiu pracowników tymczasowych (Dz.U. z 2019 r. poz. 1563 ze zm.) oraz Kodeks pracy. Jest formą zatrudnienia, w której udział biorą trzy strony: pracownik tymczasowy, agencja pracy tymczasowej oraz pracodawca użytkownik. Zatrudnienie pracownika tymczasowego odbywa się za pośrednictwem agencji pracy tymczasowej na podstawie  umowy o pracę tymczasową.

W praktyce dość często zdarza się, że o ostatecznym zakwalifikowaniu modelu takich usług decyduje ZUS, PIP, US albo sąd. Dzieje się tak, ponieważ konstrukcje takiej współpracy tworzone są wadliwie  i w rzeczywistości nie mamy do czynienia z leasingiem pracowniczym czy z outsourcingiem, ale z pracą tymczasową a to z kolei wiąże się z licznymi konsekwencjami finansowymi. Tylko w sytuacji dokładnego rozróżnienia tych konstrukcji możliwe jest stworzenie takiego modelu przekazywania pracowników aby kontrola w zakładzie pracy nie wykazała nieprawidłowości.

Zasadniczą różnicą między leasingiem pracowniczym a pracą tymczasową jest to, ze w pracy tymczasowej pracownik otrzymuje wynagrodzenie od agencji pracy tymczasowej, a w leasingu pracowniczym od firmy „wypożyczającej”. Ponadto jak wynika z ustawy o zatrudnianiu pracowników tymczasowych, pracownicy tymczasowi mogą wykonywać pracę tymczasową na rzecz jednego pracodawcy użytkownika przez okres nieprzekraczający łącznie 18 miesięcy w okresie obejmującym 36 kolejnych miesięcy oraz muszą mieć zapewnione takie same warunki pracy i wynagrodzenie jak pracownik etatowy w tej firmie. Organizacje wykorzystujące leasing pracowniczy nie mają takich obostrzeń i pracodawcy mają w tym względzie większą swobodę. Leasing pracowniczy jest stosunkowo nowym zjawiskiem w Polsce ale można już dostrzec jego zalety. Przede wszystkim sprawdza się, jeśli zaistniała konieczność wykonania unikalnego zlecenia. Jest to także dobre rozwiązanie, jeśli firma boryka się z chwilowym niedoborem kadrowym.

Z kolei zasadnicza różnica pomiędzy outsourcingiem a pracą tymczasową, związana jest z zakresem kompetencji decyzyjnych dotyczących możliwości wprowadzenia zmian w zakresie zleconych zadań. W przypadku outsourcingu tzw. własność zleconych zadań jest przekazywana zleceniobiorcy, a zleceniodawca określa tylko oczekiwania dotyczące efektów działania zleceniobiorcy. Przy tej formie współpracy nie przekazuje się zleceniobiorcy żadnych instrukcji dotyczących sposobów realizacji zadań. Zleceniodawca nie kontroluje w żaden sposób zleceniobiorcy, jedynie interesuje go efekt końcowy. Cechą charakterystyczną w outsourcingu pracowniczym świadczenia pracy jest brak bezpośredniego i stałego podporządkowania (zarówno prawnego, jak i faktycznego) wykonawców w stosunku do podmiotu (insourcera), u którego takie usługi lub praca są wykonywane. Powierzenie podmiotom zewnętrznym zadań wykonywanych dotychczas samodzielnie przez pracodawcę może prowadzić do przejścia części zakładu pracy w rozumieniu art. 23[1] KP, jeżeli przejmowana część zakładu pracy (jednostka gospodarcza) zachowała tożsamość. Na skutek tego pracownicy tej części zakładu pracy z dniem przejścia stają się z mocy prawa pracownikami podmiotu przejmującego, w tym przypadku insourcera.

Obecnie outsourcing traktowany jest jako nowoczesna strategia zarządzania, polegająca na oddaniu innemu przedsiębiorstwu zadań niezwiązanych bezpośrednio z podstawową działalnością przedsiębiorstwa, dzięki czemu może ona skupić swoje zasoby i środki finansowe na tych obszarach, które stanowią podstawę jej działań i w których osiąga przewagę konkurencyjną.

Z outsourcingu płyną liczne korzyści. Umożliwia on koncentrację na podstawowych celach działalności, pozwala utrzymać zdecydowanie niższy poziom zatrudnienia, zapewniając jednocześnie wykwalifikowany personel dla zadań podstawowych, zapewnia najwyższą jakość usług w oparciu o doświadczenia oraz specjalizację firm je świadczących.

Redukcja kosztów jest jedną z głównych zalet outsourcingu, ale przesadne dążenie do obniżenia kosztów może odbić się na jakości ich wykonania. Ta forma zatrudnienia powoduje też w dużej mierze utratę kontroli nad realizacją zadań i może prowadzić do dalszych konsekwencji z tym związanych jak np. wyciek poufnych informacji.

Należy pamiętać, że zarówno leasing pracowniczy jak i outsourcing pracowniczy to modele bardzo podobne do pracy tymczasowej. Warto znać różnice między tymi instytucjami, by korzystać z nich świadomie i zgodnie z prawem.