Menu Zamknij

Planowane rozwiązania dotyczące wynagrodzenia pracownika w ramach tzw. tarczy antykryzysowej

Stan na 27.03.2020 r.

Na chwilę obecną ani przepisy kodeksu pracy, ani inne ustawy nie przewidują możliwości tymczasowego zmniejszenia wynagrodzenia pracownika w sytuacji wprowadzenia stanu epidemii. Przepisy kodeksu pracy w art. 81 regulują sytuację potrącenia z wynagrodzenia pracownika, aczkolwiek dotyczy to sytuacji np. zajęcia komorniczego. Wobec wielu zapytań podkreślić należy, że wykonywanie przez pracownika pracy w formie zdalnej to wciąż świadczenie pracy, tylko że w innym miejscu i co do zasady należy się za nią pełne wynagrodzenie.

Samowolne i odgórne zmniejszanie pensji pracownika nie jawi się jako dobre rozwiązanie. Naraża bowiem takich pracodawców na choćby ewentualną kontrolę z PIP i widmo nałożenia kary finansowej, bądź możliwe postępowania sądowe z powództwa pracownika, w ekstremalnych przypadkach nawet odpowiedzialność karną.

Na dzień dzisiejszy najlepszym rozwiązaniem jest indywidualne porozumieć się z pracownikiem co do tymczasowego zmniejszenia pensji.  Powinno to się wiązać ze zmianą umowy o pracę, aktów prawa wewnętrznego, np. regulaminu wynagradzania itp.

 Oczywiście zależy to tylko i wyłącznie od woli pracownika, nie można takiego rozwiązania nałożyć samowolnie, aczkolwiek w skrajnych sytuacjach zmniejszenie pensji jest oczywiście bardziej korzystne niż np. upadłość pracodawcy i może być to argumentacja dominująca. Można też porozumieć się z pracownikiem co do zmniejszenia wymiaru czasu pracy. Podkreślić jednak należy, iż wynagrodzenie nie może być mniejsze niż minimalne.

Przedstawiany Państwu projekt tzw. tarczy antykryzysowej, która może być uchwalona już dzisiaj miałaby wprowadzić mechanizmy pomocy pracodawcom. Rząd, we wspomnianej tarczy antykryzysowej szykuje ułatwienia dla firm, które ucierpią na skutek stanu epidemii.

Mikrofirmy będą zwolnione z obowiązku płatności składek ZUS za pracowników za okres 3 miesięcy, tj. luty-kwiecień 2020 r., bez konieczności ich zwrotu. Inni pracodawcy niestety mając na uwadze obecne projekty, wciąż będą zobowiązani samodzielnie regulować należności względem ZUS.

Nadto projekt zakłada także możliwość zmniejszenia wynagrodzenia pracownika o 80% oraz czasu pracy ale nie mniej niż do pół etatu i wówczas państwo dopłaci przedsiębiorcy 40 % przeciętnego wynagrodzenia do pensji pracownika. Kolejne 40 % będzie płatne przez pracodawcę. Obowiązują jednak zapisy dotyczące wysokości wynagrodzenia minimalnego. Pojawiają się wątpliwości, czy brakujące wynagrodzenie  miałoby być w późniejszym czasie wyrównane, na chwilę obecną bak jest stanowiska w tym zakresie.

Pracodawca miałby otrzymać również dofinansowanie do wynagrodzenia pracowników w okresie przestoju w wysokości 50 proc. minimalnego wynagrodzenia wraz ze składkami na ubezpieczenia społeczne należne od pracodawcy od przyznanych świadczeń, czyli 1 533,09 zł z uwzględnieniem wymiaru czasu pracy.

Przedsiębiorca, który obniżył wymiar czasu pracy w związku ze spadkiem obrotów gospodarczych w następstwie wystąpienia koronawirusa, może obniżyć wymiar czasu pracy pracownika o 20 proc., nie więcej niż do 0,5 etatu, z zastrzeżeniem, że wynagrodzenie nie może być niższe niż minimalne wynagrodzenie za pracę, z uwzględnieniem wymiaru czasu pracy.

Projekt nie wskazuje, czy powyższe rozwiązania mają zastosowanie automatyczne, czy będzie wymagany stosowny wniosek od pracodawcy.

Powyższe nie zostało do chwili obecnej uchwalone, o zmianie stanu prawnego będą Państwo na bieżąco informowani.